A

Artur Mandrysz z Wodzisławia: Ile ma dzieci? Sekrety trenera ROW!

trener i piłkarz

grał i trenował ROW 1964 Wodzisław

żyje

Czy znacie Artura Mandrysza, legendę boisk Wodzisławia Śląskiego? Ten były piłkarz i trener ROW 1964 skrywa życie prywatne owiane tajemnicą, ale jego kariera w Rybniku i Wodzisławiu wciąż budzi emocje. Co dziś robi ten synonim śląskiego futbolu?

Początki w Wodzisławiu Śląskim

Artur Mandrysz urodził się 30 marca 1976 roku w Rybniku, ale to Wodzisław Śląski stał się jego piłkarskim domem. Młody chłopak z Górnego Śląska szybko trafił do lokalnych struktur, a jego talent rozbłysnął właśnie w barwach ROW 1964 Wodzisław, znanego później jako Odra Wodzisław. Czy wiecie, że zaczynał od juniorskich ekip? W połowie lat 90. już debiutował w seniorskiej piłce, stając się filarem drużyny. Wodzisławianie pamiętają go jako walczaka, który przebił się z drugoligowca do Ekstraklasy. Pytanie brzmi: co sprawiło, że ten skromny Ślązak stał się ikoną regionu?

W tamtych latach Wodzisław Śląski przeżywał piłkarski renesans. Mandrysz, grając jako napastnik, wnosił na boisko nie tylko gole, ale i charakter. Jego związek z miastem to nie tylko mecze – to emocje kibiców na stadionie ROW, który stał się jego drugą rodziną. Zanim wskoczył na wyższy poziom, pomógł w awansie do ekstraklasy w 1997 roku. Bez takich jak on, lokalny futbol mógłby nigdy nie zabłysnąć tak mocno.

Kariera piłkarska i trenerska – od boiska do ławki

Kariera Artura Mandrysza to mieszanka sukcesów i wyzwań. W Odrze Wodzisław spędził ponad 200 meczów, strzelając dziesiątki bramek. Największy triumf? Zwycięstwo w Superpucharze Polski w 2001 roku, kiedy Odra pokonała Amicę Wronki. Kibice Wodzisławia do dziś wspominają tamten sezon z nostalgią. A potem? Transfer do GKS Bełchatów w 2003 roku, gdzie grał z gwiazdami, potem Raków Częstochowa i inne kluby. Rozegrał łącznie ponad 300 meczów w Ekstraklasie – liczby mówią same za siebie!

Ale Mandrysz nie powiedział ostatniego słowa. Po zakończeniu przygody z piłką nożną w 2009 roku, wrócił na ławkę trenerską. I znów Wodzisław! W 2011 roku objął ROW 1964, prowadząc klub z serca. Później Sandecja Nowy Sącz, GKS Tychy, Stal Brzeg – wszędzie niósł śląski pazur. Czy trener Mandrysz żałuje, że nie został na Wyspach Brytyjskich? Nie, bo jego serce bije dla Górnego Śląska. Kontrowersje? Były – zwolnienia, spadki, ale to typowe dla trenerskiego fachu. On zawsze wracał silniejszy.

Sukcesy w liczbach

Piłka: 8 sezonów w Ekstraklasie, reprezentacja U-21. Trenersko: awans Sandecji do I ligi w 2015. Wodzisław to jego fundament – tam wszystko się zaczęło i tam wracał.

Życie prywatne i rodzina – co ukrywa gwiazda Wodzisławia?

O życiu prywatnym Artura Mandrysza wiemy zaskakująco mało. Ten 47-letni Ślązak strzeże rodziny jak boiska w czasie meczu. Nie ma plotek o rozwodach, romansach czy skandalach – w przeciwieństwie do wielu piłkarzy. Czy ma żonę? Dzieci? Media milczą, a on sam nie chwali się na Instagramie czy Facebooku. Prawdopodobnie jest szczęśliwym ojcem – śląskie tradycje rodzinne to jego priorytet. Wyobraźcie sobie: po treningu wraca do domu w okolicach Wodzisławia, gdzie kibicują mu najbliżsi.

Brak kontrowersji to jego atut. Zero afer z hazardem, zero rozwodów w tabloidach. Majątek? Jako trener I ligi zarabia solidnie, pewnie kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, plus oszczędności z kariery piłkarskiej. Dom na Śląsku, może samochód z wyższej półki – ale bez luksusów jak u Lewandowskiego. Pytanie: ile dzieci ma Mandrysz? Kibice spekulują o dwóch lub trzech, ale bez potwierdzenia. Jego prywatność to zagadka, która tylko budzi ciekawość. Czy kiedykolwiek wyjdzie na jaw?

Ciekawostki o Mandryszu – mało kto wie!

Czy sabie, że Mandrysz grał z przyszłymi gwiazdami? W Bełchatowie obok Kadiego, w Odrze z Żurawskim. Jego bramka w Pucharze Polski przeciwko Legii w 2000 roku to legenda Wodzisławia! A jako trener? W 2017 roku prawie uratował Sandecję przed spadkiem – dramat do końca. Uwielbia śląską kuchnię: rolada z kluskami? Na bank!

Inna ciekawostka: urodzony w Rybniku, ale Wodzisław Śląski to jego duchowa ojczyzna. Kibice ROW nazywają go "swoim chłopakiem". A kontrowersje? W 2012 roku w ROW miał spory z zarządem – klasyka polskiego futbolu. Dziś śmieje się z tego. Co jeszcze? Grał w reprezentacji U-21, ale seniorskiej kadry nie ugryzł. Żal? Raczej motywacja dla młodych z Wodzisławia.

Co robi dziś Artur Mandrysz?

Dziś, w 2023 roku, Mandrysz jest aktywny w polskim futbolu. Ostatnio trenował kluby niższych lig, jak Stal Brzeg czy rezerwy GKS Tychy. Zawsze blisko Śląska – Wodzisław to jego baza. Czy wróci do ROW 1964? Kibice marzą! Pracuje też z młodzieżą, przekazując doświadczenie. Bez kontraktu w Ekstraklasie, ale z planami. Żyje skromnie, unika fleszy. Może szykuje powrót? Śledźcie – Śląsk potrzebuje takich jak on.

Artur Mandrysz to symbol wodzisławskiego futbolu. Od boiska po ławkę, od Rybnika po Wodzisław. Jego życie prywatne pozostaje tajemnicą, ale kariera mówi wszystko. Co Wy na to, fani ROW? Podzielcie się w komentarzach!

Inne osoby z Wodzisław Śląski